Jak wygląda adaptacja w Malutkiej Krainie?
W Malutkiej Krainie praktykujemy model berliński, który kładzie ogromny nacisk na obecność rodziców w pierwszych dniach w placówce. Dzięki temu Twoje dziecko może poczuć się bezpiecznie i komfortowo.
Chcemy, abyś mógł spędzić czas w nowym miejscu, poznać inne dzieci i zaznajomić się z naszą kadrą. Dlaczego? Ponieważ kiedy Ty czujesz się dobrze w tym miejscu, Twoje dziecko też to odczuwa.
Rozpoczynamy naszą przygodę z adaptacją wg modelu berlińskiego poprzez 4 kroki:
1. Faza inicjacji
Model zakłada, że w pierwszej fazie dorosły wraz z dzieckiem odwiedza placówkę przez 3 dni mniej więcej o tej samej porze i pozostaje w niej nie dłużej niż 1 godzinę.
W tym czasie ciocia obserwuje relacje rodzic-dziecko i nawiązuje stopniowo kontakt z dzieckiem BEZ wywierania żadnego nacisku i presji w tym działaniu.
Zaleca się aby rodzic dziecka:
- zachowywał się raczej biernie, nie wchodził w zabawę z innymi dziećmi, był skupiony na własnym dziecku
- nie zmuszał dziecka do oddalania się, ale też nie zmuszał, żeby dziecko cały czas przy nim było
- miał zgodę i akceptację na to, że dziecko chce być przy nim cały czas.
W fazie inicjacji rodzic/opiekun nie wychodzi z pomieszczenia.
2. Faza próbnej rozłąki
To czwarty dzień adaptacji, kiedy to rodzic niedługo po przybyciu zostawia dziecko na 15-30 min.
Ważne w tym kroku jest to, żeby zawsze pożegnać się z dzieckiem, nawet jeśli pogrążone jest ono w najlepszej zabawie.
Rodzic/opiekun nie wychodzi ukradkiem.
Ciocia opiekuje się w tym czasie emocjami dziecka i zachęca je do zabawy.
Jeśli rozłąka przebiega w spokoju lub jeśli dziecko udaje się szybko uspokoić, to jest to znak dla , że jest gotowe zostawać coraz dłużej każdego dnia.
Kiedy jednak wyjście dorosłego to dla dziecka za dużo i reaguje na to bardzo gwałtownie, wraca się do początkowej fazy inicjacji.
3. Faza stabilizacji
Trwa do momentu, aż zbuduje się stabilna i bezpieczna więź z ciocią w żłobku. Każdego dnia dziecko zostaje coraz dłużej w placówce, gdzie proponowane są mu nowe rytuały dnia, na przykład: drzemka lub wspólny posiłek. W zależności od wieku dziecka i etapu jego rozwoju trwa ona 10 lub 20 dni
4. Faza końcowa
To czas, kiedy dziecko uznaje ciocię za „bezpieczną bazę”. Czas rozstania z rodzicem może być jeszcze trudny, ale udaje się uspokoić dziecko i przekierować na inne aktywności. Dziecko zostaje w placówce przewidzianą liczbę godzin i czuje się komfortowo. Adaptacja zakończona.
Z czym kojarzy Wam się słowo "Adaptacja"? Czy na samą myśl o pierwszych dniach w żłobku dopada Was zaniepokojenie i niepewność? Czy naprawdę adaptacja musi być taka trudna i bolesna dla dziecka?
Adaptacja żłobkowa to ważny okres w życiu małego człowieka. Dzięki temu, że wkracza do większej grupy, ma szansę rozwinąć się w różnych obszarach. Potrzebuje do tego jednak poczucia bezpieczeństwa, a zadaniem dorosłych jest mu to poczucie bezpieczeństwa zapewnić. Przy czym nie chodzi jedynie o bezpieczeństwo fizyczne, ale także emocjonalne. Każde dziecko (i każdy dorosły) ma inną wrażliwość i reaktywność na stres. Stuart Shanker, twórca podejścia Self-Reg, dzieli stresory na 5 obszarów, które umożliwiają poszukiwanie przyczyn trudności.
Obszar biologiczny - tu typowymi stresorami w żłobku są: hałas, nadmiar bodźców, dotyk, głód, temperatura otoczenia, oświetlenie, konieczność długiego pozostawania w bezruchu. Obszar emocji: intensywne emocje mogą wywołać alarm w układzie nerwowym, zwłaszcza jeśli są nieświadome i niezrozumiałe.
Obszar poznawczy: mnóstwo nowych informacji i rzeczy do przyswojenia, a także trudności w koncentracji i przetwarzaniu uwagi. Stresorem w tym obszarze mogą być też chaos i nieprzewidywalność (ale też dla niektórych dzieci - nadmierna sztywność, rutyna i duża liczba niezrozumiałych dla nich zasad).
Obszar społeczny: wejście do dużej grupy dzieci, obecność nieznajomej osoby, konflikty czy płacz innych dzieci.
Obszar prospołeczny: empatia, bezinteresowność, zaangażowanie społeczne. Jeśli rodzic jest pełen napięcia i obaw, wychowawczyni zdenerwowana kolejnym płaczącym dzieckiem, a z sali obok dobiegają odgłosy płaczu, naszemu maluszkowi może być trudno się w tym odnaleźć.
ADAPTACJA TO PROCES, A KAŻDE DZIECKO PRZECHODZI JE W SWOIM TEMPIE.
Jak pomóc maluszkom w procesie adaptacji?
- Wybierajcie żłobki o stonowanych kolorach, naturalnym oświetleniu, miejscach raczej cichych i z mniejszymi grupami dzieci.
- Szukajcie miejsc, gdzie emocje są ważne i kadra pomaga dzieciom je nazywać i znaleźć przyczynę.
- Unikajcie miejsc, które przytłaczają nadmiarem informacji i bodźców.
- Wybierajcie żłobki, w których adaptacja odbywa się powoli, w przyjaznej atmosferze.
- Rozmawiajcie z dzieckiem o nowym miejscu, czytajcie książeczki, spacerujcie w pobliżu punktu opieki.
- Nie podkreślaj „Zobacz, a chłopiec wszedł zadowolony, wcale nie płakał”.
- Nie strasz dziecka: „Jak będziesz płakał, to nikt po Ciebie nie przyjdzie”.
- Nie zawstydzaj: „Nie płacz, bo dzieci się będą śmiały”.
- Nie próbuj tłumaczyć: „Ja muszę chodzić do pracy, ty musisz chodzić do żłobka”.
- Adaptacja to kluczowy moment w życiu dziecka - wspólnie możemy uczynić go łagodniejszym i bardziej przejrzystym!